Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lirene. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Ulubieńcy kwietnia'14


1. Lirene balsam brązująco-ujędrniający. 
Mam bardzo jasną karnację, ten balsam świetnie się u mnie spisał. Daje bardzo naturalny efekt bez pomarańczowych tonów, zebrałam już parę komplementów za opaleniznę, wszystkie koleżanki pytały gdzie zdążyłam się tak opalić :) Oczywiście poleciłam im mojego ulubieńca w tej dziedzinie.
2. Rimmel podkład w musie.
Kupiłam go już jakiś czas temu ale dopiero pod koniec kwietnia zaczęłam go używać, ponieważ odcień upiłam troszkę za ciemny. Podkład ma świetną leciutką konsystencję i idealnie stapia się ze skórą, na pewno długo z niego nie zrezygnuję.
3. Avon wysuszacz lakieru.
Nie przyspiesza wysychaniu lakieru ale zabezpiecza go jakby taką osłonką i nawet jak czegoś dotknę to nie muszę od razu poprawiać manicuru, ten produkt bardzo ułatwił mi życie, bo paznokcie zazwyczaj maluję na noc i dzięki niemu rano nie mam odciśniętej pościeli.
4. Loreal orzeźwiający tonik oczyszczający.
Tonik faktycznie odświeża skórę, pachnie trochę cytrusowo, ładnie tonizuje skórę i świetnie przygotowuje twarz na przyjęcie kremu.
5. Avon woda toaletowa Celebre.
Uwielbiam ten zapach, zawsze kojarzy mi się z cieplejszymi dniami, bo właśnie wtedy zaczynam go używać, jest to moja chyba 4 albo 5 buteleczka i dalej mi się nie znudził.

czwartek, 30 stycznia 2014

Piękne walentynki - czyli kosmetycznie z Biedronki.

Dzisiaj o 6.30 zerwałam się z łóżka i już o 7.30 byłam w Biedronce, bałam się, że będzie tak jak zawsze - wszystko wykupione a ja zostaję z praktycznie niczym. Ale dziś było inaczej.. wchodzę do biedronki a tam ludzi można policzyć na palcach jednej ręki. Z oddali wypatrzyłam kilka kosmetyków, podchodzę a tam praktycznie nic nie ma, wkurzyłam się bo myślałam, że tylko tyle wystawili na sklep, ale okazało się, że wszystkie kosmetyki porozrzucane były po całym sklepie. Bez sensu jak dla mnie ale dobra, najważniejsze, że udało mi się kupić dokładnie to co chciałam, chociaż zapomniałam o jednej rzeczy, czyli żelu z Dove i coraz bardziej kusi mnie arganowa maska z Eveline i peeling z Lirene do twarzy, który miałam jakiś czas temu i bardzo byłam zadowolona. Myślę, że przy następnej okazji chyba będę zmuszona kupić ;P

Przejdę do konkretów. :

Po kolei :


Płatki Carea kupuję już naprawdę dłuższy czas, gdy tylko pojawia się ten zestaw 3 sztuki za bodajże 5 zł to robię większy zapas. Dzisiaj moim oczom ukazała się ta nowość ( nowość bo nie pamiętam żeby takie wydanie było wcześniej i w gazetce z tego co sobie przypominam to ich nie było ). Płatki są naprawdę duże, i na pewno mi się przydadzą. Cena : 2.99


Faramona Tutti Frutti olejki do kąpieli. Bardzo polubiłam te olejki po ostatniej gazetce, która była chyba dostępna jesienią. Wtedy wybrałam wersję karmel z cynamonem i od tamtej pory pokochałam te olejki. Woda po nich jest taka "tłusta" ;P Zapach utrzymuje się długo na ciele jak i w łazience, po za tym są bardzo wydajne. Wzięłam oba dostępne warianty zapachowe : brzoskwinia i mango, wiśnia i porzeczka. Ten pierwszy ma trochę chemiczny zapach, ale może po wlaniu do wody trochę się zmieni. Chciałabym wypróbować jeszcze te wersje : Jeżyna i malina, figi i daktyle oraz kiwi i karambola. :) Cena : 8.49 /szt


O żelach Lirene słyszałam wiele dobrego, szczególnie o "Kuszącej gruszce" zapach jest naprawdę piękny i chyba najlepszy z całej trójki, żele odstawiam do szafki z zapasami, bo takie zapachy wolę używać wiosną, teraz wolę te trochę "cięższe" . Cena : 4.90 /szt


Balsam z Lirene kupiłam ze względu na obietnicę producenta o tym "silnym ujędrnianiu", bo w to wyszczuplenie i modelowanie to nie uwierzę ;P Chciałam przetestować go już dawno, ale zawsze zapominałam, że mam go kupić. Teraz mam okazję.  Myślę, że jako dodatek do ćwiczeń i odpowiedniej diety faktycznie może przyzwoicie ujędrniać. Cena : 10.99


Maskę z Dermapharma zobaczyłam przy kasie w koszyczku, który był wypełniony właśnie takimi maskami, na wypróbowanie wzięłam na razie tylko jedną. Bardzo zachęciła mnie obietnica producenta : "aktywne oczyszczanie i redukcja trądziku", zobaczymy czy faktycznie tak będzie. Cena : z 3.99 na 2.99


Bardzo ucieszyłam się gdy oglądając gazetkę oczom ukazały mi się te saszetki masek z Biovaxa, które od dawna chciałam wypróbować, ale nie byłam do końca przekonana, bo opinie o nich są bardzo podzielone, jedni bardzo sobie chwalą, a inni twierdzą, że nie ma żadnej rewelacji. Teraz mam okazję wypróbować na własnej skórze, a raczej włosach. :) Cena 1.99/szt



A Wy wybrałyście coś z Biedronki ? :)